Kasacja Remigiusza Mroza w felietonie Iwony Niezgody

Fot. 2015.05.21 11:29 / news / czytano 2693 / opinie 0

,,Kasacja” czyli prawniczy świat Remigiusza Mroza, w którym ,,Manifestum non eget probatione” - ,,Oczywiste nie wymaga dowodów”. Zapraszamy do lektury.

Thriller prawniczy jest gatunkiem literatury, w którym prym wiedzie pisarz John Grisham, autor takich książek jak ,,Czas zabijania” czy Raport Pelikana”.

W naszym kraju trudno było doszukać się historii na miarę amerykańską, aż do 18 lutego 2015 roku, kiedy to nakładem CZWARTEJ STRONY ukazała się ,,Kasacja” – szósta wydana, a zarazem jedna z prawie trzydziestu książek, które w ekspresowym tempie napisał utalentowany 28-latek, Remigiusz Mróz. 
 
Postać Autora znana jest i podziwiana w kręgach książko-, blogo- i vlogo- sfery.
 
Miałam przyjemność już TUTAJ powiedzieć o nim słów kilka i od tamtej pory z każdą kolejną publikacją, utwierdzam się w przekonaniu, że jest moim numerem 1 na liście ulubionych polskich pisarzy. 

Dlaczego? Powodów jest kilka: ambitny opolanin ma głowę pełną pomysłów, przy czym wymyka się czytelnikowi, nie pozwalając przypisać twórczości do jednego gatunku. Wieść niesie, że oprócz tych, o których powszechnie wiadomo, napisał także western, co pozwala wnioskować, iż literacki świat pisarza powiększa się, a to z kolei budzi ogromną ciekawość z chwilą ukazywania się kolejnych książek.

W tym miejscu dodać należy, że Remigiusz Mróz odnosi sukcesy zarówno na niwie literackiej, jak i naukowej. Przed nim obrona pracy doktorskiej z dziedziny prawa. Trzymam mocno kciuki!
 
Jako znawca tematu, na kartach najnowszego thrillera, nakreślił historię prawniczego duetu – Joanny Chyłki i Kordiana Oryńskiego, pracujących w jednej z warszawskich kancelarii Żelazny&McVay, którym przypadła w udziale obrona Piotra Langera juniora, syna biznesmana, oskarżonego o podwójne zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem Daniela Relichowskiego i Agaty Szylkiewicz. Czarne chmury zbierają się nad głową Langera, ponieważ wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że spędził z denatami dziesięć dni zamknięty w mieszkaniu, podczas gdy ich zmasakrowane ciała ulegały już stopniowemu rozkładowi. Dlatego dziwi postawa mężczyzny, bowiem nie potwierdza ani nie zaprzecza, jakoby przyłożył rękę do tej makabrycznej rzezi niewiniątek. Przeciwnie, zdaje się on prowadzić własną grę, której skutki bardzo dotkliwie odczują także prawnicy, gotowi bronić go jak lwy przed sądem wyższej instancji. Kiedy wszystkie  inne możliwości zawodzą, decydują się wnieść kasację zasądzonego wcześniej wyroku, celem uniewinnienia od stawianego zarzutu.
 
Jaki związek łączy zamordowanych z Sadystą z Mokotowa? Jaką rolę w tej mrocznej historii odgrywają Siwowłosy, Gorzym i Roske? Kim jest tajemniczy Antoni Wansel? Czy Langera ktoś wrabia w morderstwo? I w końcu: czy w ostatecznym rozrachunku ta gra była warta świeczki?

Wszystkie postawione pytania nurtowały na tyle, że chciałam poznać odpowiedzi jak najszybciej, dlatego nie mogąc się oderwać, prawie wrosłam w fotel, czemu winien jest Mróz bez dwóch zdań. Stworzył bowiem genialny thriller prawniczy z misternie uknutą intrygą, niesamowitymi zwrotami akcji, zakończeniem, o którym nawet filozofom się nie śniło, ale nade wszystko z dwójką niezwykłych bohaterów, różnych od siebie jak dwa żywioły. Ich drogi krzyżują się na zatłoczonych korytarzach kancelarii. 

Czytelnik ,,ogląda” ją wielowymiarowo: za sprawą wojowniczego pióra pisarza, zagląda do gabinetów Chyłki i Kormaka oraz do noryobory – to tam swoją funkcję piastuje Kordian Oryński, by zaraz potem przenieść się do miejsca, gdzie swój nieszczęsny żywot wiedzie Piotr Langer, a w konsekwencji trafić na salę sądową, by wraz z obrońcami i oskarżonym przed Wysokim Sądem  usłyszeć wyrok… No właśnie, jaki?

O najkorzystniejszy z możliwych finałów tej sprawy zabiegają:

Ona – Joanna Chyłka, doświadczona i bezkompromisowa prawniczka, kobieta, o której można wiele powiedzieć, ale z pewnością nie to, że jest przedstawicielką słabej płci. Zdeterminowana, gotowa na wiele, by osiągnąć zamierzone cele. To wamp w spódnicy uwielbiający słuchać Iron Maiden, jeść mięso, pić becksa, palić marlboro jak smoczyca, ale nade wszystko kochający szaleńczą jazdę iks piątki, za kółkiem której przemierza ulice mając w głębokim poważaniu przepisy o ruchu drogowym.
 
On – Kordian Oryński, aplikant, żółtodziób, który otrzymuje szansę rozpostarcia skrzydeł pod czujnym okiem Chyłki, z sobie tylko wiadomych powodów nazywającej go Zordonem. Młodzian słucha Willa Smith’a, co doprowadza opiekunkę do szewskiej pasji, je rybę, pali davidoffa i… podkochuje się w patronce, która skutecznie studzi jego zapały.

Niniejsza charakterystyka bohaterów sprawiła, że bardzo się z nimi zżyłam, jednak Autor poskąpił informacji na temat ich zewnętrznego wyglądu, pozostawiając otwartą furtkę w mojej wyobraźni, co z jednej strony jest intrygujące, z drugiej jednak pozostawia pewien niedosyt.
 
Fikcyjna fabuła thrillera wydaje się być bardzo realna, ale co równie istotne, nie nuży, mimo iż nie brak w niej odniesień do szeroko pojętych przepisów i kruczków prawnych.

Na korzyść tej historii przemawia język, w tym przede wszystkim naturalne, a zarazem inteligentne dialogi, jednakże razi w moim odczuciu nadmiar wulgaryzmów, z których w niektórych partiach tekstu, pisarz mógł zrezygnować bez uszczerbku dla odbioru całości. Ów niesmak Remigiusz Mróz zrekompensował mi jednak z nawiązką, niejednokrotnie wplatając w treść skonstruowane po mistrzowsku porównania typu: ,,Chyłka poczuła się, jakby ktoś drapał po jej duszy postrzępionymi paznokciami”.

Dlatego ogłaszam wszem i wobec: ,,Jest winny jak ocet” temu, że sięgnę z całą pewnością po kolejny tom przygód Chyłki i Zordona, o którym w jednym z wywiadów twórca mówi: ,,(…) w kontynuacji (…) nadal najważniejsi są Chyłka i Oryński, i sprawa, którą przyjdzie im rozwiązać. A tym razem jest to zagwozdka, od której głowa boli. Langera będą wspominać z rozrzewnieniem.’’

Zanim to nastąpi, już w sierpniu światło dzienne ujrzy kolejna opowieść ,,pisarza na pełen etat”, w której, jeśli wierzyć zapowiedziom, pojawi się trup w Tatrach. Czyżby Remigiusz Mróz natknął się na niego podczas jednej ze swoich górskich wypraw? Przekonam się o tym już niebawem i niezwłocznie zdam Wam relację.
 
IWONA NIEZGODA – ur.  w 1987 r. w Nowym Targu. Jest absolwentką: Liceum Ogólnokształcącego im Stefana Żeromskiego w Krościenku nad Dunajcem – profil humanistyczny (2006 r.), Państwowej Podhalańskiej Wyższej Szkoły Zawodowej w Nowym Targu – kierunek: Filologia polska (2009 r.) oraz Uniwersytetu Pedagogicznego im Komisji Edukacji Narodowej w Krakowie – kierunek: Bibliotekoznawstwo i informacja naukowa (2012 r.)
 








Autor: Iwona Niezgoda
Źródło: remigiuszmroz.pl
Dodaj do:


reklama

reklama

Nasi Partnerzy
Gmina Ochotnica Dolna Zwizek Podhalan w Polsce Miejski Ośrodek Kultury w Szczawnicy Moutain Touch
Polecane serwisy turystyczne
Pieniny Szczawnica Czorsztyn
Misja Pienińskiego Portalu Informacyjnego Pieninyinfo.pl;
Wspieranie turystyki, biznesu, edukacji, przedsięwzięć o charakterze sportowym, kulturalnym, prospołecznym, proekologicznym oraz podnoszenie poziomu i jakości wewnętrznej współpracy społeczności Pienin i najbliższych okolic.

Copyright © s.m.art since 2004
Korzystanie ze strony oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie, niektóre mogą być już zapisane w przeglądarce. Więcej informacji można znaleźć w polityce plików cookie.X zamknij